Protokół z Kioto był ważny symboliczny krok, ale nie doprowadzi do znacznego wysiłku w celu zmniejszenia emisji gazów cieplarnianych. W przypadku braku nowego sposobu myślenia, Kopenhaga protokołu, mające na celu zdefiniowanie post-Kioto doprowadzi nas do nadal stoi w roku 2020.
Mimo znacznych postępów w związku z wyborami Obama, cele zaproponowane przez Amerykanów w 2020 r. (emisji gazów cieplarnianych o 7% niższa niż w 1990 r.) są niewielkie, a nawet nie zobowiązań. Grupa 77 Narodów Zjednoczonych, który obejmuje Chiny, Indie i inne kraje wschodzące nie akceptuje więcej ograniczeń. Nawet ambicje, które wydają się być aktywne, mogą być wyświetlane jako zbyt niski.
Aby uzyskać informacje, sprawozdania , którego filozofia zostało powtórzone w raporcie Rocard w sprawie podatku od węgla, powiedział, że musiał zapłacić 45 euro za tonę CO2 emitowanego do wszystkich trucicieli na świecie (100 euro w 2030 r.) Gdybyśmy chcieli być zgodne z zaleceniami IPCC (był wówczas ofiarował 32 euro za tonę w celu odzwierciedlenia braku podobnych działań za granicą). Jednak cena na europejskim rynku uprawnień do emisji w ilości do 15 euro, który pojawi się w Stanach Zjednoczonych będzie słabszy i opracuje w wielu krajach. Tylko kompleksowe porozumienie złamie logiką interesów narodowych.
Ram koncepcyjnych, w których klasyczne części Kopenhagi nie doprowadzą do zadowalających wyników w zakresie zmniejszenia emisji ponieważ kraje będą nadal myśleć najpierw o tym, co uważają za swoje własne interesy, próbując korzystać z wysiłków innych. Każdy ponosi pełne koszty własne próby ograniczenia zanieczyszczeń i pobiera niewielką część wyniku jego działań. Rozumowanie to potwierdza pogląd, że dobra wola może być bezużyteczne, ponieważ to, co eksperci nazywają wycieku węgla: podatkowych, które zmniejsza zużycie ropy w obszarze powoduje spadek cen na rynku światowym i tym samym zachęcenia do zwiększenia konsumpcji narodów, które nie wprowadziły taki podatek! W tym samym duchu, podatek w wysokości wystarczającej do walki ze zmianami klimatycznymi w danym kraju będą prowadzić firm do przeniesienia produkcji do innych regionów świata, gdzie mogą zanieczyścić tanie. Na koniec rządów zdaje sobie sprawę, że dziś nadal korzystać z paliw kopalnych intensywnie do wprowadzenia silną pozycję w negocjacjach planowane na 2020 r., aby zarobić swoją gotowość do cnót.
Protokół z Kioto, pomimo wszystkich swoich dobrych intencji, nie dla wszystkich tych powodów, nie przyniosły prawdziwy wysiłek społeczności, będzie on inny niewiążące obietnice w Kopenhadze?
Oczywiście, nie będzie pewne postępy. Prawa rynku zanieczyszczenia istnieją lub są tworzone w Europie, Stanach Zjednoczonych i Japonii. Rynki wschodzące już podjąć pewne środki. Poważnych skutków emisji w środowisku lokalnym (elektrownie węglowe, na przykład emisję, poza CO2, zanieczyszczeń, takich jak SO2, więcej zlokalizowanych efekty) i chęć uspokoić opinię publiczną i gdzie indziej, aby uniknąć nacisków międzynarodowych doprowadzi do pewnego kontroli tych emisji. Jednak pozostaje całkowicie niewystarczające. Niechęć większości krajów do podpisania wiążącej umowy jest znakiem, że nie zawodzi. Jednakże narody, które tak naprawdę zamierzasz zrobić wielką walkę z ociepleniem klimatu byłoby korzystne, że takie umowy są zawierane.