tworzenie standardów ochrony środowiska często zwiększa koszty redukcji emisji

November 2nd, 2009

Środki podjęte w Kopenhadze może być zbyt kosztowne ze względu na ich niską efektywność w celu ograniczenia globalnego ocieplenia. Jesteśmy przyzwyczajeni do zadowolenia z działaniami poprawek, w ramach porozumienia z Kioto i pod presją lobbystów.

Sektorowe negocjacje mają swoich zwolenników. Ale komplikować pomnożyć rozmów, ułatwianie pozyskiwania grup interesów mniej lub bardziej wydajne i ostatecznie prowadzi do nieuzasadnionych różnic w traktowaniu pomiędzy sektorami.

Podobnie, tworzenie standardów ochrony środowiska często zwiększa koszty redukcji emisji. Członkowskie mogą wydać do 1 000 uniknąć tonę CO2 (np. instalacji fotowoltaicznych), podczas gdy inne metody, by osiągnąć ten sam rezultat zaledwie 20 euro!

Mechanizm rozwoju (CDM) z siedzibą w Kyoto, ze swej strony, wielu zwolenników, którzy zamierzają dokonać ważnego instrumentu w walce z globalnym ociepleniem. Ten mechanizm jest przyznanie kredytów dla firm należących do krajów, w których emisje dwutlenku węgla są kosztowne (np. krajach europejskich) podczas realizacji projektów na rzecz ograniczenia emisji w krajach takich jak Chiny, z zastrzeżeniem tych ograniczeń. Słusznie krytykowana przez ekologów za to budzi wątpliwości co do znaczenia wysiłków w krajach rozwiniętych (które mogą usunąć za pomocą kredytów uzyskanych), ten mechanizm skomplikowane pod względem administracyjne rzeczywiście zachęca nowe kraje do powstrzymania się od przyjmowania przepisów dotyczących ochrony środowiska i odmówić podpisania wiążących umów międzynarodowych, które oczerniają ich konkretnych projektów. Co więcej, mechanizm czystego rozwoju może być kosztowne i minimum wpływ na środowisko w końcu, na przykład: projekt zalesiania gdzieś na świecie może doprowadzić do wylesiania gdzie indziej, ze względu na utrzymujące się zapotrzebowanie na produkt powoduje wycinanie lasów ( drewna, soja, etc.). Fakt, zbyt często ignorowane opinii publicznej.

Co2 kilka faktów

November 2nd, 2009

Protokół z Kioto był ważny symboliczny krok, ale nie doprowadzi do znacznego wysiłku w celu zmniejszenia emisji gazów cieplarnianych. W przypadku braku nowego sposobu myślenia, Kopenhaga protokołu, mające na celu zdefiniowanie post-Kioto doprowadzi nas do nadal stoi w roku 2020.

Mimo znacznych postępów w związku z wyborami Obama, cele zaproponowane przez Amerykanów w 2020 r. (emisji gazów cieplarnianych o 7% niższa niż w 1990 r.) są niewielkie, a nawet nie zobowiązań. Grupa 77 Narodów Zjednoczonych, który obejmuje Chiny, Indie i inne kraje wschodzące nie akceptuje więcej ograniczeń. Nawet ambicje, które wydają się być aktywne, mogą być wyświetlane jako zbyt niski.

Aby uzyskać informacje, sprawozdania , którego filozofia zostało powtórzone w raporcie Rocard w sprawie podatku od węgla, powiedział, że musiał zapłacić 45 euro za tonę CO2 emitowanego do wszystkich trucicieli na świecie (100 euro w 2030 r.) Gdybyśmy chcieli być zgodne z zaleceniami IPCC (był wówczas ofiarował 32 euro za tonę w celu odzwierciedlenia braku podobnych działań za granicą). Jednak cena na europejskim rynku uprawnień do emisji w ilości do 15 euro, który pojawi się w Stanach Zjednoczonych będzie słabszy i opracuje w wielu krajach. Tylko kompleksowe porozumienie złamie logiką interesów narodowych.

Ram koncepcyjnych, w których klasyczne części Kopenhagi nie doprowadzą do zadowalających wyników w zakresie zmniejszenia emisji ponieważ kraje będą nadal myśleć najpierw o tym, co uważają za swoje własne interesy, próbując korzystać z wysiłków innych. Każdy ponosi pełne koszty własne próby ograniczenia zanieczyszczeń i pobiera niewielką część wyniku jego działań. Rozumowanie to potwierdza pogląd, że dobra wola może być bezużyteczne, ponieważ to, co eksperci nazywają wycieku węgla: podatkowych, które zmniejsza zużycie ropy w obszarze powoduje spadek cen na rynku światowym i tym samym zachęcenia do zwiększenia konsumpcji narodów, które nie wprowadziły taki podatek! W tym samym duchu, podatek w wysokości wystarczającej do walki ze zmianami klimatycznymi w danym kraju będą prowadzić firm do przeniesienia produkcji do innych regionów świata, gdzie mogą zanieczyścić tanie. Na koniec rządów zdaje sobie sprawę, że dziś nadal korzystać z paliw kopalnych intensywnie do wprowadzenia silną pozycję w negocjacjach planowane na 2020 r., aby zarobić swoją gotowość do cnót.

Protokół z Kioto, pomimo wszystkich swoich dobrych intencji, nie dla wszystkich tych powodów, nie przyniosły prawdziwy wysiłek społeczności, będzie on inny niewiążące obietnice w Kopenhadze?

Oczywiście, nie będzie pewne postępy. Prawa rynku zanieczyszczenia istnieją lub są tworzone w Europie, Stanach Zjednoczonych i Japonii. Rynki wschodzące już podjąć pewne środki. Poważnych skutków emisji w środowisku lokalnym (elektrownie węglowe, na przykład emisję, poza CO2, zanieczyszczeń, takich jak SO2, więcej zlokalizowanych efekty) i chęć uspokoić opinię publiczną i gdzie indziej, aby uniknąć nacisków międzynarodowych doprowadzi do pewnego kontroli tych emisji. Jednak pozostaje całkowicie niewystarczające. Niechęć większości krajów do podpisania wiążącej umowy jest znakiem, że nie zawodzi. Jednakże narody, które tak naprawdę zamierzasz zrobić wielką walkę z ociepleniem klimatu byłoby korzystne, że takie umowy są zawierane.

Niedopuszczalne poprawki ws. limitów emisji CO2

October 3rd, 2009

Poziom zanieczyszczeń emitowanych przez tysiące instalacji przemysłowych funkcjonujących w UE będzie dalej obniżany, choć zapewniona zostanie większa elastyczność w udzielaniu zezwoleń i traktowaniu mniejszych zakładów przemysłowych. Parlament poparł propozycję przekształcenia siedmiu odrębnych dyrektyw dotyczących emisji przemysłowych w jeden akt prawny.

Procedura ustawodawcza obejmuje ok. 52 tys. instalacji przemysłowych w Europie, które mają główny udział w łącznych emisjach substancji zanieczyszczających w Europie i przyczyniają się do przekroczenia wyznaczonych docelowych norm zanieczyszczenia powietrza.

Propozycja przewiduje, że przy wydawaniu pozwoleń na instalacje przemysłowe emitujące zanieczyszczenia należy uwzględniać w możliwie kompleksowy i zrównoważony sposób wszystkie aspekty środowiska naturalnego. Ograniczanie emisji powinno następować przy pomocy najlepszych dostępnych technik, których stosowanie powinno być egzekwowane bardziej konsekwentnie niż dotychczas. Dyrektywa pomoże również wyeliminować zakłócenia konkurencji wywołane przez niejednolitą transpozycję obowiązujących przepisów.

Posłowie popierają propozycję przedstawioną przez Komisję Europejską, a poprawki jakie proponują mają na celu wzmocnienie instrumentów dyrektywy i ochronę przed błędną interpretacją, uproszczenie transpozycji i eliminację niepotrzebnej biurokracji.

Limity emisji zanieczyszczeń

Posłowie zgadzają się na ograniczenie limitów emisji substancji zanieczyszczających, takich jak dwutlenek siarki, tlenki azotu, cząstki pyłów i tlenek węgla, ale proponują zmiany w sposobie ich określania. Komisja powinna w ramach procedury komitologii wyznaczyć wartości emisji, które w żadnym razie nie mogą zostać przekroczone, co powinno zapobiec masowemu odwoływaniu się do wyłączeń lub okresów przejściowych, które wypaczają konkurencję.

Organy państwowe odpowiedzialne za wydawanie pozwoleń powinny dysponować większą uznaniowością, dlatego wielkości emisji określane dla indywidualnych instalacji przemysłowych powinny uwzględniać najlepsze dostępne techniki, ale także lokalne uwarunkowania.

Niewielkie spalarnie także objęte dyrektywą

Nowa dyrektywa obejmuje swym zakresem te same sektory przemysłowe, które obejmuje jedna z dotychczasowych dyrektyw. Podlegać jej więc będą m.in. branża metalowa, chemiczna, produkcji papieru, przetwórstwa żywności, petrochemiczna, a także duże farmy trzody chlewnej i drobiowe.

Zakresem dyrektywy będą objęte instalacje spalania o nominalnej mocy cieplnej od 20 do 50 MW, z wyjątkiem tych, które są eksploatowane mniej niż 500 godzin rocznie.

WyjÄ…tek dla szpitali

Posłowie przyjęli poprawkę, która zapewni, że przy obliczaniu całkowitej nominalnej mocy cieplnej instalacji wykorzystywanych w placówkach służby zdrowia, uwzględniana będzie jedynie jej normalna zdolność eksploatacyjna. Posłowie uznali w ten sposób konieczność posiadania w szpitalach awaryjnych źródeł zasilania znacznej mocy, niezbędnych do zagwarantowania ciągłości opieki nad pacjentami w przypadku wystąpienia awarii zasilania. Dzięki temu szpitale unikną również karania za emisję potencjalną, a nie rzeczywistą.

Fermy drobiu

Posłowie odrzucili propozycję Komisji Europejskiej zmierzającą do rozszerzenia zakresu dyrektywy w odniesieniu do ferm drobiu. Parlament zadecydował, że tylko fermy dysponujące ilością miejsc dla drobiu większą niż 40 tys. będą objęte dyrektywą, a więc tak jak ma to miało to miejsce do tej pory.

Niedopuszczalne poprawki ws. limitów emisji CO2

Podczas sesji plenarnej zgłoszono kilkanaście poprawek proponujących wprowadzenie limitów emisji dwutlenku węgla przez duże instalacje spalania wytwarzające energię elektryczną. Zgodnie z regulaminem PE zostały one uznane za niedopuszczalne.