Archive for November, 2009

Prezes URE ukarał

Saturday, November 21st, 2009

Prezes URE ukarał dystrybutora za naruszenie warunków koncesji i spowodowanie zagrożenia życia i zdrowia ludzkiego.

15 czerwca 2008 r. w Bytomiu, w sieci dystrybucyjnej należącej do przedsiębiorcy, doszło do awarii linii napowietrznej wysokiego napięcia. Zerwany podczas awarii przewód spadł na trakcję tramwajową, drogę oraz parking, co powodowało realne zagrożenie dla życia i zdrowia ludzkiego. Przewód zerwał trakcję tramwajową oraz uszkodził ok. 20 samochodów zaparkowanych na osiedlowym parkingu. W wyniku awarii straty materialne poniosło ponad 30 osób.

Prawo energetyczne nakłada na przedsiębiorstwa odpowiedzialność za utrzymanie sieci dystrybucyjnej w sposób gwarantujący ciągłość dostaw energii. Ponadto udzielona spółce Vattenfall Distribution Poland koncesja zobowiązuje koncesjonariusza do wykonywania działalności w sposób nie powodujący zagrożenia życia lub zdrowia ludzkiego oraz nie narażający na powstanie szkód materialnych. Art. 56 ustawy Prawo energetyczne stanowi zaś, że ten, kto nie przestrzega obowiązków wynikających z koncesji podlega karze pieniężnej w wysokości do 15% rocznego przychodu przedsiębiorcy.

Prezes URE, w toku postępowania administracyjnego, stwierdził, że Vattenfall nie zastosował właściwego systemu zabezpieczeń, a tym samym naruszył warunek koncesji na dystrybucję energii elektrycznej.

Ustalając wysokość kary pieniężnej, Prezes URE uwzględnia stopień szkodliwości czynu, stopień zawinienia oraz dotychczasowe zachowanie podmiotu i jego możliwości finansowe. Biorąc pod uwagę fakt, iż przedsiębiorca nie był dotychczas karany za nieprzestrzeganie warunków koncesji oraz uwzględniając zachowanie koncesjonariusza po awarii (dokonał modernizacji układu zabezpieczeń sieci w rejonie awarii, zaplanował kompleksową modernizację linii, szybko usunął skutki awarii oraz zlikwidował wyrządzone szkody majątkowe) Prezes URE postanowił wymierzyć karę w wysokości 150 000 zł.

tworzenie standardów ochrony środowiska często zwiększa koszty redukcji emisji

Monday, November 2nd, 2009

Środki podjęte w Kopenhadze może być zbyt kosztowne ze względu na ich niską efektywność w celu ograniczenia globalnego ocieplenia. Jesteśmy przyzwyczajeni do zadowolenia z działaniami poprawek, w ramach porozumienia z Kioto i pod presją lobbystów.

Sektorowe negocjacje mają swoich zwolenników. Ale komplikować pomnożyć rozmów, ułatwianie pozyskiwania grup interesów mniej lub bardziej wydajne i ostatecznie prowadzi do nieuzasadnionych różnic w traktowaniu pomiędzy sektorami.

Podobnie, tworzenie standardów ochrony środowiska często zwiększa koszty redukcji emisji. Członkowskie mogą wydać do 1 000 uniknąć tonę CO2 (np. instalacji fotowoltaicznych), podczas gdy inne metody, by osiągnąć ten sam rezultat zaledwie 20 euro!

Mechanizm rozwoju (CDM) z siedzibą w Kyoto, ze swej strony, wielu zwolenników, którzy zamierzają dokonać ważnego instrumentu w walce z globalnym ociepleniem. Ten mechanizm jest przyznanie kredytów dla firm należących do krajów, w których emisje dwutlenku węgla są kosztowne (np. krajach europejskich) podczas realizacji projektów na rzecz ograniczenia emisji w krajach takich jak Chiny, z zastrzeżeniem tych ograniczeń. Słusznie krytykowana przez ekologów za to budzi wątpliwości co do znaczenia wysiłków w krajach rozwiniętych (które mogą usunąć za pomocą kredytów uzyskanych), ten mechanizm skomplikowane pod względem administracyjne rzeczywiście zachęca nowe kraje do powstrzymania się od przyjmowania przepisów dotyczących ochrony środowiska i odmówić podpisania wiążących umów międzynarodowych, które oczerniają ich konkretnych projektów. Co więcej, mechanizm czystego rozwoju może być kosztowne i minimum wpływ na środowisko w końcu, na przykład: projekt zalesiania gdzieś na świecie może doprowadzić do wylesiania gdzie indziej, ze względu na utrzymujące się zapotrzebowanie na produkt powoduje wycinanie lasów ( drewna, soja, etc.). Fakt, zbyt często ignorowane opinii publicznej.

Co2 kilka faktów

Monday, November 2nd, 2009

Protokół z Kioto był ważny symboliczny krok, ale nie doprowadzi do znacznego wysiłku w celu zmniejszenia emisji gazów cieplarnianych. W przypadku braku nowego sposobu myślenia, Kopenhaga protokołu, mające na celu zdefiniowanie post-Kioto doprowadzi nas do nadal stoi w roku 2020.

Mimo znacznych postępów w związku z wyborami Obama, cele zaproponowane przez Amerykanów w 2020 r. (emisji gazów cieplarnianych o 7% niższa niż w 1990 r.) są niewielkie, a nawet nie zobowiązań. Grupa 77 Narodów Zjednoczonych, który obejmuje Chiny, Indie i inne kraje wschodzące nie akceptuje więcej ograniczeń. Nawet ambicje, które wydają się być aktywne, mogą być wyświetlane jako zbyt niski.

Aby uzyskać informacje, sprawozdania , którego filozofia zostało powtórzone w raporcie Rocard w sprawie podatku od węgla, powiedział, że musiał zapłacić 45 euro za tonę CO2 emitowanego do wszystkich trucicieli na świecie (100 euro w 2030 r.) Gdybyśmy chcieli być zgodne z zaleceniami IPCC (był wówczas ofiarował 32 euro za tonę w celu odzwierciedlenia braku podobnych działań za granicą). Jednak cena na europejskim rynku uprawnień do emisji w ilości do 15 euro, który pojawi się w Stanach Zjednoczonych będzie słabszy i opracuje w wielu krajach. Tylko kompleksowe porozumienie złamie logiką interesów narodowych.

Ram koncepcyjnych, w których klasyczne części Kopenhagi nie doprowadzą do zadowalających wyników w zakresie zmniejszenia emisji ponieważ kraje będą nadal myśleć najpierw o tym, co uważają za swoje własne interesy, próbując korzystać z wysiłków innych. Każdy ponosi pełne koszty własne próby ograniczenia zanieczyszczeń i pobiera niewielką część wyniku jego działań. Rozumowanie to potwierdza pogląd, że dobra wola może być bezużyteczne, ponieważ to, co eksperci nazywają wycieku węgla: podatkowych, które zmniejsza zużycie ropy w obszarze powoduje spadek cen na rynku światowym i tym samym zachęcenia do zwiększenia konsumpcji narodów, które nie wprowadziły taki podatek! W tym samym duchu, podatek w wysokości wystarczającej do walki ze zmianami klimatycznymi w danym kraju będą prowadzić firm do przeniesienia produkcji do innych regionów świata, gdzie mogą zanieczyścić tanie. Na koniec rządów zdaje sobie sprawę, że dziś nadal korzystać z paliw kopalnych intensywnie do wprowadzenia silną pozycję w negocjacjach planowane na 2020 r., aby zarobić swoją gotowość do cnót.

Protokół z Kioto, pomimo wszystkich swoich dobrych intencji, nie dla wszystkich tych powodów, nie przyniosły prawdziwy wysiłek społeczności, będzie on inny niewiążące obietnice w Kopenhadze?

Oczywiście, nie będzie pewne postępy. Prawa rynku zanieczyszczenia istnieją lub są tworzone w Europie, Stanach Zjednoczonych i Japonii. Rynki wschodzące już podjąć pewne środki. Poważnych skutków emisji w środowisku lokalnym (elektrownie węglowe, na przykład emisję, poza CO2, zanieczyszczeń, takich jak SO2, więcej zlokalizowanych efekty) i chęć uspokoić opinię publiczną i gdzie indziej, aby uniknąć nacisków międzynarodowych doprowadzi do pewnego kontroli tych emisji. Jednak pozostaje całkowicie niewystarczające. Niechęć większości krajów do podpisania wiążącej umowy jest znakiem, że nie zawodzi. Jednakże narody, które tak naprawdę zamierzasz zrobić wielką walkę z ociepleniem klimatu byłoby korzystne, że takie umowy są zawierane.